Rosnąca inflacja może ograniczyć liczbę klientów korzystających z cyfrowych rozrywek

Jak wynika z badania “Decoding the digital home 2022” firmy EY, wejście w kolejny okres pandemii z mniejszą liczbą restrykcji, a zwłaszcza rosnący poziom inflacji, wywierają presję na dostawcach usług i zmieniają podejście klientów. Znaczący odsetek gospodarstw domowych niepokoi się, że ich dostawcy usług szerokopasmowych (60%) i telewizji (55%) podniosą miesięczne abonamenty. Równocześnie 27% respondentów rozważa rezygnację z oferty serwisów streamingowych, a ponad 33% planuje przenieść wydatki z usług internetowych i cyfrowej rozrywki na kategorie zakupowe. W połączeniu z rosnącym niepokojem o bezpieczeństwo w Internecie i prywatność danych może to oznaczać spadki w tych segmentach. 

Polacy przywiązują dużą uwagę do ceny i zwłaszcza w czasach galopującej inflacji generalnie nie podejmują spontanicznych decyzji zakupowych. Dlatego – jak uważają autorzy wspomnianego raportu – dostawcy płatnej telewizji, serwisów streamingowych oraz internetu będą musieli bardzo dokładnie zrewidować swoją strategię w oparciu o zmianę potrzeb konsumentów w trudnym otoczeniu ekonomicznym.

“W ostatnim czasie obserwujemy duże modyfikacje w polityce cenowej i usługowej kolejnych serwisów streamingowych. W większości ograniczają się one, póki co, do Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. W Polsce podobne działania zapewne spowodowałaby masowy odpływ klientów. Konsumentów z naszego kraju będzie trudno przekonać do zapłacenia więcej, dlatego firmy muszą poszukać nowej ścieżki utrzymania i pozyskiwania klientów” – uważa Michał Kopyt, Partner EY Polska, Lider Doradztwa Technologicznego.

Obawa przed wzrostem cen

Według badania, 40% gospodarstw domowych twierdzi, że ich potrzeby w zakresie łączności internetowej, telewizji i streamingu wzrosły z powodu pandemii. Co ciekawe, 43% spodziewa się, że ich oczekiwania zostaną utrzymane, co przekłada się na obawy dotyczące rosnących kosztów usług. Z kolei 45% respondentów uważa, że płaci za swoje pakiety za dużo lub nie otrzymuje najlepszych ofert.

Czasy pandemii, przepełnione lockdownami, wpłynęły na zwiększenie zainteresowania odkrywaniem nowych rozrywek cyfrowych (37%). Co czwarty badany (26%) jest otwarty na nowe możliwości doświadczeń internetowych, takich jak metawersum. Rośnie również świadomość konsumentów dotycząca prowadzenia biznesu zgodnego z normami ESG. Analiza wykazała, że 39% respondentów uważa, iż dostawcy usług internetowych i treści cyfrowych nie robią wystarczająco dużo w kwestii zrównoważonego rozwoju oraz przeciwdziałania zmianom klimatu.

Wyzwania związane z dobrym samopoczuciem konsumentów

Chociaż pandemia wpłynęła na cyfrowe potrzeby konsumentów, 34% gospodarstw domowych chce skrócić czas spędzany w internecie. Jak już wspomniano, 33% planuje przenieść wydatki z cyfrowej rozrywki i internetu na zakupy związane z aktywnością zewnętrzną. Równocześnie 27% jest zainteresowanych zmniejszeniem liczby subskrypcji platform streamingowych (muzycznych i wideo), a 21% liczby podłączonych urządzeń, które mają w swoich domach. Wynika to nie tylko z chęci oszczędzania, ale również zwiększania czasu spędzonego poza domem i chociaż częściowego powrotu do zewnętrznych aktywności, zaniechanych w okresie pandemicznych restrykcji, wskazują autorzy badania.

Gospodarstwa domowe chcą zmniejszyć czas spędzany w świecie cyfrowym Źródło: Decoding the digital home 2022

Ponadto 31% respondentów myśli o tym, iż internet może negatywnie wpływać na ich dobre samopoczucie (well-being). Zaniepokojenie maleje wraz ze wzrostem wieku ankietowanych. Tym samym najczęściej zmartwieni tą kwestią są najmłodsi użytkownicy Internetu, czyli pokolenie cyfrowe – osoby poniżej 25 roku życia. Równocześnie 47% z nich często myśli o negatywnym wpływie bycia online na ich samopoczucie. Dla porównania, w przypadku osób 66+ ten odsetek wynosi już tylko 18%.

Widoczne są też obawy dotyczące tego, na co można natrafić na stronach internetowych. Wyniki badania wskazują, że 38% ankietowanych obawia się szkodliwych treści, z jakimi mogą zetknąć się w sieci osoby z ich gospodarstw domowych. Ten lęk przede wszystkim odczuwają przedstawiciele grup wiekowych: 25-34 oraz 35-44 – w obu przypadkach takiej odpowiedzi udzieliło 47% respondentów. Można przypuszczać, że część z tych osób to młodzi rodzice obawiający się nieodpowiednich treści, które może zobaczyć ich dziecko. Najmniej tą kwestią przejmują się starsze grupy, czyli badani w wieku od 55 do 65 lat oraz 66+, gdzie odsetek wyniósł 28%, wskazują twórcy badania.

“Usługodawcy powinni wziąć pod uwagę wyzwania związane z dobrym samopoczuciem konsumentów, koncentrując się w szczególności na pokoleniu cyfrowym. To przedstawiciele tej grupy są nie tylko szczególnie narażeni, ale również wrażliwi na szkodliwe treści w internecie. Dotyczy to nie tylko cyberzagrożeń np. ataków hakerskich, ale również kwestii o charakterze społecznym jak cyberbullying. Firmy powinny słuchać swoich klientów i wprowadzać takie zabezpieczenia, które odpowiadają ich indywidualnym preferencjom. Warto jednak zaznaczyć, że o ile ochrona jest priorytetem, nie mniej ważna jest edukacja, co być może pozwoli uniknąć niektórych cyfrowych zagrożeń” – twierdzi Piotr Ciepiela, Globalny Lider ds. Bezpieczeństwa Architektury i Nowoczesnych Technologii, EY.

Łączenie usług powinno utrzymać klientów

Zmiana wymagań klientów wymaga również innego podejścia usługodawców. Łączenie usług multimedialnych jest normą. Jednak potrzeby konsumentów również tutaj ulegają zmianie. Aż 50% gospodarstw domowych prawdopodobnie skorzystałaby z dodatkowych funkcji prywatności lub zabezpieczeń w ramach pakietu usług internetowych, a nawet jedna trzecia dodałaby usługi, takie jak inteligentny dom (33%), usługi komunalne np. rachunki za prąd i gaz (32%) czy pakiety zdrowotne (26%).